czwartek, 28 maja 2015

Rozdział 5

     Moja droga przez wioskę, ogrody, do pałacu, przez marmurowe schody i do komnaty Królowej Elei... to jedna wielka czarna dziura. Wiedziałam, że za chwilę będę musiała się tłumaczyć, odpowiadać przez Królewskim majestatem pomimo to, że nic złego nie zrobiłam. Chyba. Cały czas szczypałam się po ramionach chwytając resztki ulotnej nadziei, że to wszystko tylko sen. Próbowałam odgonić stres, ale on po każdym odepchnięciu atakował ze zdwojoną mocą. Chciałam ułożyć jakiś sensowny plan, skupiałam się maksymalnie, ale mój umysł być jak wiadro właśnie opróżnione z wody. Pusty.
     Czego ja się właściwie tak obawiałam? Przecież nic złego nie uczyniłam, jestem tu przypadkiem, chyba nie zobaczą w moich oczach żadnej winy? Jednak z niewiadomych przyczyn miejsce to w jakiś tajemniczy sposób napawało mnie niepokojem. Ale co mogło być złego w takim pięknym, szczęśliwym miejscu? Rozsądek wciąż podtykał mi pod nos jakieś realne pocieszenia, ale umysł wciąż je odpychał. Tak jakbym została otumaniona.
     Nie pamiętam jak szłam do tej komnaty, ale jak w niej się znalazłam od razu odzyskałam jasność umysłu. Ściany wykonano z białego marmuru, powieszono na nich różnobarwne obrazy przedstawiające krajobrazy oraz zwierzęta. Znajdował się tu tylko jeden mebel: misternie rzeźbiony tron ze srebra o nogach przedstawiających korzenie oplątanie pnączami. Na olbrzymim krześle siedziała najpiękniejsza kobieta jaką kiedykolwiek widziałam. Długie, jasne włosy, niemal białe, wyglądałe jak jedwab. Lśniły w promieniach słońca wlewającego się do komnaty przez ogromne okno umiejscowione tuż za tronem. Cerę Królowa miała bardzo jasną, podobną do włosów. Kontrast stanowiły ciemne oczy, prawie czarne. Wyglądały jakby całą tęczówkę pokryła źrenica. W tych oczach czaiło się wiele emocji, jakby opowiadały jakąś niemą historię, którą znają tylko one.
     Królowa siedziała, ale pomimo tego widać było jaka jest wysoka. I szczupła. Zwiewna, biała tunika oplatało ciasno jej wąską talię uwydatniając piękną sylwetkę. Zaskoczyło mnie jak młodo wyglądała. Na twarzy nie było widać ani jednej zmarszczki, buzia wyglądała wręcz dziecięco. Ale oczy wyglądały jakby widziały już wiele. Były to oczy bardzo doświadczonej i mądrej osoby, skrywały przebiegłość i inteligencję. Na pewno nie tak wyglądały oczy dziecka.
     Mogłabym jeszcze długo opowiadać o wyglądzie Królowej Elei. Nie należała do osób, które można opisać jednym słowem. Z jednej strony wydawała się delikatna i wiotka, jakby jeden podmuch wiatru mógł ją zmieść z powierzchni ziemi. Ale z drugiej strony kryło się w niej coś władczego i twardego, czułam, że nie z byle powodu została Królową. Jej przeszłość pozostawała tajemnicą tak samo, jak cała jej osoba.
     - Witaj pani - Nia wystąpiła do przodu i uklękła przed tronem. - Przyprowadziłam ze sobą dziewcznę, która wałęsała się po Mglistym Lesie.
     Królowa uśmiechnęła się, ale wyczułam w tym uśmiechu coś sztucznego. Tak samo jak w zachowaniu Nii. Obie kobiety zdawały się być dziwnie napięte. Najwyraźniej starały się to ukryć, ale widać było jak bardzo za sobą nie przepadają.
     - Dobrze, dziękuję - głos Królowej odbił się echem w przestronnej komnacie. Brzmiał jasno i czysto, jak dzwoneczki poruszane na wietrze. Tak, ona naprawdę była niesamowita. - Czy mogłabyć, Nio, zostawić nas same? Chciałabym porozmawiać z naszym gościem na osobności.
     Uśmiechnęła się do mnie słodko. Nie wiedziałam czy mam się jej obawiać. Wydawała się dobra i serdeczne, ale pozory często mylą. Nia wstała i wyszła, najwyraźniej opuszczenie komnaty Królowej nie sprawiało jej większego problemu.
      Odgłos zamykanych za Nią drzwi rozniósł się po komnacie.

2 komentarze:

  1. Nie mogę doczekac się NN!
    Błagam, niech nie stanie się nic strasznego... Nic strasznego
    *kiwa się w przód i tył*
    Piszesz serio fajnie. Lekko... Super!
    Wpadaj:

    http://ta-operacja-okazala-sie-porazka.blogspot.com/
    Poznaj Victoię, córkę... Sama-Dowiesz-Sie-Czyją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dzięki za miłe słowa ;) Nie wiem kiedy dodam kolejny rozdział, postaram się jak najszybciej ;)

      Usuń